Nasza Gazeta

Dwuwładza w AKS

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział:: WYDARZENIA

Od prawie trzech lat w AKS Mikołów sprawuje władzę Krzysztof Janeczek, ale według sądu i części działaczy jego rządy są nielegalnie. W tej sytuacji grupa „starych” członków zwołała Walne Zebranie i wybrała nowy zarząd. Janeczek władzy nie zamierza jednak oddać. Takiego cyrku i zamieszania już od dawna nie było w naszym powiecie.

O sytuacji w AKS Mikołów pisaliśmy już kilkakrotnie, ale nic nie wskazuje na to, aby ten temat miał zejść z naszych łamów. Ciągle dzieje się coś nowego. Zwolennicy Krzysztofa Janeczka zarzucają nam, że wspieramy „starych”, a nie dostrzegamy sukcesów nowej ekipy. To nie tak. Nie dzielimy stron sporu na „starych” i „młodych”, ale na tych, którzy przestrzegają albo łamią prawo. W tej konfrontacji Janeczek nie wypada korzystnie. Przeciwko niemu występuje nie tylko część działaczy. Sąd wydał już kilka wyroków kwestionujących legalność obecnego prezesa. Także starosta Henryk Jaroszek wystąpił o wyznaczenie dla klubu kuratora, który uporządkuje sprawy i doprowadzi do wyboru legalnych władz. Jedynie miasto udaje, że nic się nie dzieje i dopłaca do AKS 400 tys. zł rocznie. Burmistrz Stanisław Piechula wyjaśnia, że nie wstrzymuje dotacji, ponieważ byłby to cios nie w prezesa, ale w trenującą młodzież. To ryzykowna decyzja, ponieważ w grę wchodzą finanse publiczne.

Przypomnijmy w telegraficznym skrócie tło konfliktu.

W czerwcu 2015 roku kończyła się kadencja starego zarządu AKS Mikołów. Zwołano Walne Zebranie Członków. Przyszło sporo ludzi, którzy nie należeli do stowarzyszenia AKS. Zgodnie ze statutem nie powinni brać udziału w wyborach władz, ale głosowali. Dzięki nim Krzysztof Janeczek został prezesem. I rządzi do dziś, choć jego nazwiska nie ma w Krajowym Rejestrze Sądowym, w którym znajdują się informacje o wszystkich spółkach i stowarzyszeniach. Wchodząc do bazy KRS można dowiedzieć się, że prezesem AKS Mikołów wciąż jest Zbigniew Piecha. Sprawa „puczu” w mikołowskim klubie trafiła do sądu. Zapadło już kilka wyroków i wszystkie są niekorzystne dla Krzysztofa Janeczka. Kluczowe orzeczenie zapadło 23 stycznia tego roku. Sąd Rejonowy w Katowicach po raz kolejny odmówił wprowadzenia zmian w KRS. Ciekawe jest uzasadnienie wyroku.

- Nie można uznać, że osoby wybrane w skład zarządu w dniu 23.06.2015 posiadały mandat do sprawowania swoich funkcji oraz, że mogły zwołać Walne Zebranie Członków zgodnie z przeprowadzoną procedurą na dzień 3.03.2017r. - uzasadnił sąd.

Oznacza to, że - zdaniem sądu - Krzysztof Janeczek został wybrany niezgodnie z prawem i siłą rzeczy wszystkie jego decyzje nie mają mocy. Taki obrót sprawy rodzi kluczowe pytanie: kto w tej sytuacji może zwołać najwyższą władzę w klubie, czyli Walne Zebranie Członków?

- Na pewno mają do tego prawo członkowie, którzy podczas walnego w czerwcu 2015 roku byli na liście niezakwestionowanej przez sąd - wyjaśnia Przemysław Marek, zajmujący się sytuacją w AKS radny powiatowy.

Ekipa przeciwników Janeczka, powołując się na sądowe wyroki, przeprowadziła Walne Zebranie.

Wzięło w nim udział 21 z 28 osób, spełniających statutowe zapisy klubu. To znaczy opłaciły składki i złożyły na piśmie deklarację członkowską. Wybrano władze AKS Mikołów na kadencję 2018-2022. Prezesem został Krzysztof Brysz. W skład zarządu weszli także Mirosław Nowakowski i Stefan Piszczek. Krzysztof Janeczek przypuścił ostry atak i wydał oświadczenie, w którym walne uznał za nielegalne, a organizatorów nazwał skompromitowanymi działaczami. Czy miał na myśli wszystkich, którzy przyszli?

W obradach uczestniczyli, m.in. Henryk Zawiszkowski, członek zarządu powiatu mikołowskiego, Przemysław Marek, radny powiatowy oraz mikołowscy radni: Eugeniusz Wycisło, Józef Kurtycz i Piotr Stencel. Można różnie oceniać ich działalność polityczną, ale są osobami publicznymi. Nie odważyliby się firmować swoją obecnością nielegalnej hucpy. Informacja o walnym przez chwilę pojawiła się na oficjalnym profilu facebookowym Urzędu Miasta. Szybko ją zdjęto, ale w Internecie nic nie ginie. Pojawienie się tego newsa było zaskakujące, a zniknięcie wymowne. Co dalej? Organizatorzy walnego skierowali do sądu wniosek, aby w KRS uwzględnić zmiany uchwalone 5 marca.

Jeżeli w sądowych rejestrach pojawią się nazwiska nowych prezesów, nie będzie już wątpliwości, kto rządzi w AKS Mikołów.

Jerzy Filar

 

Kalendarium WYDARZEŃ W AKS

23 marca 2015
Podczas Walnego Zgromadzenia AKS Mikołów głosami osób, które nie miały prawa wyborczego, prezesem został Krzysztof Janeczek. W KRS figurują „starzy” prezesi.

8 września 2016
Sąd Rejonowy w Katowicach wydał wyrok unieważniający wybór Krzysztofa Janeczka na prezesa AKS. Nie zmieniło to nic w funkcjonowaniu klubu. Janeczek odwołał się od wyroku sądu pierwszej instancji.

2 marca 2017
Wydział Gospodarczy Odwoławczy Sądu Okręgowego w Katowicach wydał wyrok utrzymujący w mocy postanowienia sądu pierwszej instancji.

3 marca 2017
Po dwóch latach w AKS Mikołów odbyło się kolejne Walne Zebranie Członków. Janeczek zdobywa wystarczającą liczbę głosów i ponownie obwołuje się prezesem.

29 maja 2017
Krajowy Rejestr Sądowy odmówił wpisania Krzysztofa Janeczka jako prezesa klubu.

1 czerwca 2017
Sąd odmówił wypisania z KRS członków „starego” zarządu z prezesem Zbigniewem Piechą na czele.

12 lipca 2017
Starosta Powiatowy złożył wniosek o ustanowienie kuratora dla AKS Mikołów.

28 lipca 2017
Do udziału w toczącym się postępowaniu włączyła się Prokuratura Rejonowa Katowice Południe.

23 stycznia 2018
Sąd Rejonowy Katowice-Wschód, Wydział VIII Gospodarczy KRS, odmówił wpisania do rejestru osób powołanych uchwałami walnego zebrania AKS z 3 marca 2017 roku. W uzasadnieniu Sąd wskazał na nieprawidłowości, które w jego ocenie uniemożliwiają dokonanie wpisu.

5 marca 2018
Walne Zebranie wybrało nowe władze klubu. Prezesem został Krzysztof Brysz.

Czytany 419 razy Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 12 marzec 2018 11:00

Nasza Gazeta

EKO POWIAT