Nasza Gazeta

Dlaczego tak późno?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział:: NASZA POLONIA

Po 22 przegranych meczach na boisku, Polonia wreszcie odniosła pełny sukces. Wygrała w Zabrzu z rezerwami Górnika 3:1. Po 2065 minutach bramkę na zwycięstwo strzelił Daniel Paszek, a przypieczętował je w doliczonym już czasie gry – Alex Tyszczak. Jakże cieszy i smakuje zwycięstwo 3:1 w meczu wyjazdowym. Pozostaje pytanie: dlaczego tak późno?

Tylko przez dziesięć, minut na boisku było bezbramkowo. W dziewiątej minucie gospodarze wywalczyli rzut wolny w odległości 25 metrów od bramki Polonii. Trochę celebrowali jego rozegranie, by w końcu do ustawionej piłki podszedł Król, strzelił mocno i Gieracz musiał wyjmować piłkę w siatki. Stracony gol wywołał w zespole gości chęć szybkiego odrobienia strat. Byli tego bliscy już pięć minut później, kiedy to trójkowej akcji Majsnera, Wawrzyniaka i Widucha, nie skończył celnym strzałem ten ostatni. Zapędy gości szybko jednak zgasili miejscowi, odpowiadając dwoma rzutami rożnymi i wolnymi, ale bez zagrożenia dla bramki Gieracza. W końcówce pierwszej połowy tempo akcji w wykonaniu obu drużyn spadło i na boisku trwał piłkarski ping pong, polegający na wzajemnym oddawaniu sobie piłki, ale bez punktowych uderzeń.

Drugą część meczu mocniej zaczęli podopieczni Jana Żurka. Przeprowadzili kilka akcji na bramkę rywala, który widząc zagrożenie swojej bramki, zaostrzył grę, przerywając akcje faulami. Nerwowość na boisku i na ławce wprowadził też swoimi decyzjami arbiter. Polonia uparcie dążyła do strzelenia wyrównującej bramki, ale.... zawsze czegoś brakowało, by zakończyć akcję skutecznym strzałem. Aż wreszcie! W 81 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Czupryna. Strzelił tak, że piłka wylądowała w „okienku” bramki strzeżonej przez Loskę. Gospodarze szybko odpowiedzieli groźnym strzałem, ale to Polonia wreszcie „złapała” właściwy rytm. W 85 minucie drugiego gola dla przyjezdnych strzelił Paszek. To było prawdziwe „wejście smoka”, gdyż Daniel wszedł na murawę cztery minuty wcześniej. Ale to nie był jeszcze koniec. W doliczonym czasie gry, gdy arbiter zamierzał już kończyć spotkanie, Polonia przeprowadziła jeszcze jedną akcję. Bramkową, a strzelcem gola był Tyszczak.

Górnik II Zabrze – Polonia 1:3 (1:0)
Górnik II: Loska – Dankowski, Bartusiak, Otwinowski, Kucza, Hreśka (83 Surdacki), Król, Furgacz (70 Paczulla), Kurzawa, Gwaze, Papis
Trener: Dariusz Koseła
Bramka: Król – 10 min.,
Polonia: Gieracz - Łęszczak, Mazur (52 Suchecki), Kruk, Gersok, Czupryna (81 Paszek), Rybak, Rączka, Widuch (87 Botor), Wawrzyniak, Majsner (81 Tyszczak).
Trener: Jan Żurek
Bramki: Czupryna – 81 min., Paszek – 85 min., Tyszczak – 90 min.

Czytany 4885 razy Ostatnio zmieniany Środa, 10 czerwiec 2015 12:10

Nasza Gazeta

EKO POWIAT