Nasza Gazeta

35 lat ze spikerskim mikrofonem

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział:: SPORT

Od 35 lat jest nieodłącznym atrybutem każdego meczu Polonii na łaziskim stadionie. To on wita kibiców, zawodników sędziów, podaje składy, wyniki, tabele, ciekawostki. To on zagrzewa do walki zawodników, kibiców do dopingu, dba o sportowy przebieg zawodów. Zawsze przygotowany i przekazujący fachowe informacje. To Jerzy Janecki, który na inaugurację wiosennej rundy rozgrywek miał świętować jubileusz 35-lecoia pracy ze stadionowym mikrofonem.

 

Spikerem sportowym został przez przypadek za namową wieloletniego trenera Polonii, Emila Bochni. Jesienią 1984 roku w Polonii potrzebowano spikera. Spotkał go trener Emil Bochnia i zaproponował prowadzenie spikerki.

 

To był dla niego szok, gdyż nigdy z mikrofonem kontaktu nie miał.

 

Miał natomiast trochę czasu do zastanowienia i chyba wiedział co robi. Sprawę dokładnie przemyślał, całą zimę chodził na różne imprezy sportowe, podglądał spikerów i podjął decyzję. Został spikerem. W debiucie w meczu w połowie marca z Górnikiem Siersza po raz pierwszy powiedział: witam przybyłych na mecz kibiców…. Polonia wygrała 1:0, a gola strzelił Kazimierz Kaszok. Od tego czasu podczas meczów Polonii zawsze „ma dyżur za sitkiem”.

 

Prowadził wiele imprez: piłkę nożną, piłkę ręczną (był spikerem Polonii w II lidze i 30 razy w Memoriale im. Jana Olszówki), kolarstwo, lekką atletykę, siatkówkę i prawie wszystkie imprezy w hali MOSiR-u. Widać go było również poza Łaziskami. Prowadził jubileusz klubu w Gardawicach, imprezę charytatywną w Orzeszu, w Wyrach, w Chorzowie jubileusz Śląskiego Związku Piłki Ręcznej… Jest przekonany, że „mikrofon ma moc” i za jego pośrednictwem można stworzyć atmosferę. Oczywiście, do tego potrzebna jest wiedza, tak, głos i zdecydowanie.

 

Do prowadzenia każdego meczu solidnie się przygotowuje.

 

Zbiera materiały o rywalach, statystyki, tabele, składy, informacje o klubie, zawodnikach, sięgając do archiwów i historii. Czy ma tremę? Twierdzi, że teraz nie, ale w pierwszych latach przed każdym spotkaniem miał ogromną. Po latach doświadczeń wpadł w pozytywną rutynę i nic mu już gardła nie ściska.

 

Po przeprowadzeniu tylu imprez są takie, które pozostają w pamięci. On pamięta mecz z 2010 roku z Gwarkiem Ornontowice. Polonia miała już zapewniony awans, ale były to derby i ich dramaturgia godna pamięci. Pamięta też wpadki. W 1995 roku w meczu z Górnikiem Brzeszcze, krótko przed przerwą pomyliłem zawodników otrzymujących kartki, ogłaszając drugą żółtą, a zarazem czerwoną kartkę dla jednego z piłkarzy gości. Zdębiał sędzia, zawodnik i zdębieli kibice. Trzeba było prostować, ale okazało się jak ogromną siłę ma spiker!

 

Jego „spikerska siła” została dostrzeżona przez organizatorów swoistego plebiscytu pod nazwą „Sportowe Osobowości Roku Ziemi Mikołowskiej”, którzy kilka lat temu uhonorowali go takim tytułem.

 

Spikerka go bawi, sprawia mu wiele frajdy i nie zamierza jej rzucić.

 

Niemniej jednak rozgląda się na następcą, który w przyszłości przejmie jego rolę. Póki co, następców nie widać. Młodzi się nie garną. Niby wygadani i obyci, ale jak zobaczą przed sobą dwie setki ludzi - pasują. Nie pozostaje zatem nic innego, jak życzyć mu kontynuacji dotychczasowego zapału, swady i prowadzenia meczów Polonii (zarówno piłkarzy jak i siatkarek) w jeszcze wyższych klasach rozgrywkowych!

Tadeusz Piątkowski

Czytany 202 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 21 kwiecień 2020 11:11

Kontakt z redakcją

tel.: 32 209 18 18
kom.: 509 797 881

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Dołącz do nas na Facebooku

Licznik odwiedzin

012149242
Dziś
Wczoraj
Tydzień
Obecny miesiąc
Ubiegły miesiąc
Razem
1584
3057
6652
108919
171913
12149242
Twoje IP: 18.206.13.28
2020-05-27 10:22:48