Nasza Gazeta

Mistrz Michał

Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Dział:: SPORT

Mikołowianin Michał Zając powtórnie zdobył Mistrzostwo Świata w Kickboxingu Low Kick federacji WKF.

 

Dla nas jest to podwójna radość i duma. Michał Zając znalazł się w dziesiątce laureatów plebiscytu „Naszej Gazety” na Sportową Osobowość Powiatu Mikołowskiego 2017. Tytuł przyznaliśmy za zdobycie Mistrzostwa Świata podczas ubiegłorocznego turnieju w Jarosławcu. Michał Zając walczył w kategorii 71 kg. Jego przeciwnikiem był reprezentant Austrii Aleksander Krupić. Mimo kontuzji prawej ręki nasz zawodnik walczył do samego końca i nie dał szans rywalowi. Austriak też jest twardym zawodnikiem i zażądał rewanżu. Drugie starcie Zając-Krupić odbyło się na początku maja podczas gali w Wiedniu. Nasz zawodnik ponownie nie dał szans rywalowi i po zaciętej walce po raz drugi sięgnął po Mistrzostwo Świata. Michał zasługuje na wielki szacunek nie tylko ze względu na sportowe sukcesy, ale także z powodu przywiązania do swojej małej ojczyźnie. Na ringu w Wiedniu naszemu zawodnikowi towarzyszyła flaga Mikołowa.

 

Michał Zając
Większość przedstawicieli sportów walki, to tzw. „rogate dusze” i nie inaczej jest w przypadku Michała Zająca. Urodzony i wychowywany w Mikołowie, od 18 roku życia zaczął trenować sporty walki w dyscyplinie Muay Thai. Miał do tego smykałkę, bo po kilku miesiącach treningu, stoczył dwie amatorskie walki, które wygrał. Gdy na świat przyszedł syn, postanowił wziąć się za ten sport profesjonalnie, by w przyszłości potomek był z niego dumny. Solidna praca przyniosła efekty. W ciągu czterech lat zdobył w dyscyplinie K-1 Niemieckiej Federacji MAA-I Pasy Mistrza Europy oraz Pas Mistrza Interkontynentalnego. W 2016 roku został powołany do kadry Polski Federacji WKF i wystartował w Mistrzostwach Świata, gdzie wywalczył piąte miejsce. W roku 2017 zdobył amatorskie wicemistrzostwo Austri w kickboxingu low kick i wtedy postanowił, że to będzie jego dyscyplina. W październiku 2017 w Pucharze Europy na Węgrzech zdobył brązowy medal w dyscyplinie K1, a w listopadzie dostał szansę walki o pas Mistrza Świata „pro am” w dyscyplinie „low kick”. Po pięciorundowej, trudnej walce z kontuzjowaną ręką, odniósł zwycięstwo, osiągając swój życiowy cel. Kilka dni temu w rewanżowej walce potwierdził swoją dominację. Na co dzień pracuje w firmie ojca, który go wspiera w sportowych działaniach. Ponadto jest instruktorem samoobrony oraz kickboxingu.

Czytany 591 razy Ostatnio zmieniany Poniedziałek, 14 maj 2018 10:33
Więcej w tej kategorii: « Więcej niż bieg

Nasza Gazeta

EKO POWIAT