Nasza Gazeta

Śląski Tabor w Ornontowicach

Oceń ten artykuł
(1 głos)
Dział:: KULTURA I ROZRYWKA

W dzisiejszych czasach podróżując po świecie zachwycamy się regionalną kuchnią, strojami, brzmieniem lokalnej muzyki, zaczynamy uczyć się tańców na wieczorach poświęconych kulturze danego kraju, później tańczymy na naszych imprezach zorbę i inne tańce. A co z naszą rodzimą kulturą?

 

To pytanie zaczęło zadawać sobie coraz więcej młodych osób. To właśnie młodzi ludzie na całym świecie wracają do korzeni, chcą poznać swoje dziedzictwo kulturowe, które jest efektem wielowiekowych ścierań się różnych wpływów. Taki trend zaczyna być widoczny również w całej Polsce i ostatnio również na Śląsku. Co roku organizowane są coraz liczniejsze imprezy folkowe w różnej formie. Takimi inicjatywami stały się Tabory, które łączą dawnych mistrzów tradycji i młodych adeptów muzyki chcących poznawać swe korzenie. Efektem ma być ochrona niestylizowanych melodii, tekstów, tańców, zwyczajów i obrzędów oraz przekazanie ich w użytkowanie młodszym pokoleniom muzyków.

 

Z inicjatywą organizacji pierwszego Taboru na Śląsku wyszła grupa nieformalna Śląsk Folkowy, która wspólnie z ARTerią podjęła się organizacji tego przedsięwzięcia w Ornontowicach.

 

Tabor trwał 5 dni od 18-22 lipca. Gościliśmy w Ornontowicach osoby z całej Polski, które w ramach warsztatów poznawały m.in. dawne śląskie tańce pod okiem szacownej Pani Zofii Marcinek oraz Igi Fedak, uczyły się czytania nut i śpiewu z zebranych przez Pana Norberta Adamczyka piosenek naszego zespołu folklorystycznego „Marzanki”. Warsztaty śpiewacze prowadziła Katarzyna Dudziak oraz Karo Przewłoka. Moderacji warsztatów instrumentalnych podjęli się Jakub Fedak, Andrzej Teofil, Mateusz Dyszkiewicz. Ci którzy przywieźli własne instrumenty grali dawne śląskie piosenki razem z mistrzem Stanisławem Wodnickim oraz szefem Kapeli Śląskie Bajery Panem Henrykiem Spyrą. Ciekawostką muzyczną było spotkanie ze Zbigniewem Wałachem budującym gajdy istebniańskie, na których również sam gra. W ramach spotkań z gwarą śląską uczestnicy Taboru poznali specyfikę twórców nieprofesjonalnych z grupy janowskiej, spotkali się z twórcą filmów o „śląskich kowbojach” Józefem Kłykiem, zobaczyli spektakl „Kopidoł” naszego wspaniałego Teatru „Naumiony”.

 

Ciekawym dopełnieniem muzyczno-instrumentalnych działań stały się warsztaty z gry w skata prowadzone przez naszego skaciarza Pana Jacka Adamczyka oraz warsztaty z szycia kiecek do tańca prowadzone przez dyrektora ARTerii Aleksandrę Malczyk oraz spacery etnobotaniczne zakończone gotowaniem potraw z roślin zebranych z naszych łąk.

 

Oczywiście każdy dzień Taboru zakończony był potańcówką, na której zagrali Zbigniew Wodnicki, Kapela Fedaków, Kapela Dejcie Pozór, Kapela Rube Świnie oraz spontanicznie tworzona przez muzyków Ochotnicza Straż Potańca. Na Śląsku nie mogło zabraknąć oczywiście orkiestry górniczej, która zagrała w sobotę w Amfiteatrze, przed znaną w całej Polsce, wywodzącą się z Ornontowic, Kapelą Śląskie Bajery.

 

Pięć taborowych dni było przepełnionych muzyką, tańcem i śpiewem, zarówno tym warsztatowym jak i spontanicznym. To było magicznych pięć dni, gdzie nasi goście zbliżyli się do śląskich korzeni i pokochali Ornontowice, zapewniając, iż na pewno tutaj wrócą.

 

Całe przedsięwzięcie mogło być zrealizowane dzięki wsparciu Gminy Ornontowice, Starostwa Powiatowego w Mikołowie, Regionalnego Instytutu Kultury oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Mamy nadzieję, że Tabor na stałe wpiszę się w śląski kalendarz imprez, a ludzie z całej Polski coraz chętniej będą przyjeżdżać do pięknych i gościnnych Ornontowic.

Czytany 286 razy Ostatnio zmieniany Wtorek, 07 sierpień 2018 13:41

Nasza Gazeta

EKO POWIAT